Cała prawda o doradcach podatkowych
11.09.2026
W Polsce mamy niezwykły fenomen, który jeszcze wywodzi się ze starego systemu: mania tytułów i uprawnień. Zaczyna się to u pracowników fizycznych, którzy chwalą się np. uzyskaniem uprawnień na wózek widłowy, a kończy się w urzędzie na Pani Magister, która cały dzień przetwarza te same wnioski i szuka braków formalnych, aby móc klienta (nie petenta!) wysłać już przygotowany szablon wezwania do usunięcia braków formalnych.
Przez Nowy Ład wprowadzony kilka lat temu jedna grupa zawodowa zyskała w Polsce szczególnie dużo nowych klientów: doradcy podatkowi i pośrednio też prawnicy, którzy mają dużo uproszczony dostęp do zawodu doradcy podatkowego niż przedstawiciele innych zawodów w Polsce (zwolnienie z praktyk oraz mniej obszerny egzamin).
Przez skomplikowane przepisy podatkowe zwykły Kowalski już nie jest w stanie sam, zgodnie z literą prawa, rozliczyć się z podatków i jest praktycznie zobowiązany do korzystania z usług doradcy podatkowego.
Doradcy podatkowi, wiedząc, że w większości przypadków ich doradztwo ogranicza się do maksymalnie dwóch do czterech godzin porad rocznie z klientem prowadzącym mikro- lub małą firmę, oferują usługi księgowe, z których czerpią najwięcej zysków.
Tylko każdy z nas wie, że usługi księgowe nie są regulowane w Polsce. Więc większość doradców podatkowych wymyśliła sobie strategię zastraszania, w której szerzą w mediach społecznościowych panikę, że bez doradcy podatkowego nie ma sensu prowadzić biznesu.
Ostatnio poszli nawet krok dalej: kłamią publicznie, że do założenia spółki za granicą również potrzebujesz doradcy podatkowego i każdy, kto oferuje taki serwis, świadczy nielegalną poradę prawno-podatkową.
Ten atak nie bierze się znikąd: zauważyli naszą obecność i pracę pionierską, która polega na uświadamianiu Polaków, że istnieją też inne miejsca na świecie, w których będą mogli prowadzić firmy i to często całkowicie bez pomocy doradcy podatkowego lub adwokata, ponieważ taki monopol w innych państwach nie istnieje.
Nasze rozwiązania przebiły się szerokim echem i docierają już do nich. Często oferujemy nasze usługi w lepszej cenie, a klient otrzymuje szerszy wachlarz usług niż u konkurencji.
Zabieramy naszym działaniem wszystkim doradcom podatkowym ich żywiciela: nieświadomego klienta.
My nie straszymy naszych klientów jak doradcy podatkowi. My uświadamiamy ich i mówimy konkretnie, co mogą zrobić, a czego nie.
Cała kampania przeciwko nam również się nie udała: od momentu kampanii dezinformacyjnej mamy jeszcze więcej klientów oraz wejść na stronie niż przed tym. W ostatnich trzech dniach odwiedziło naszą stronę internetową więcej osób niż przez cały miesiąc sierpień.
Pisząc taki artykuł, nie mogę oczywiście pominąć kilku przykładów:
1. Grzegorz Hatala
Wspólnik oraz Prezes Zarządu spółki HS PODATKI sp. z o.o., znany w social mediach jako „Pan od Podatków”.
Jego strategia polega na tym, aby ośmieszać inne osoby oferujące usługi pokrewne. Twierdzi, że walczy z osobami, które „prowadzą patologiczne praktyki marketingowe”, atakując wszystkie grupy zawodowe, nawet te najciężej pracujące: księgowych.
Co dokładnie jest „patologiczną praktyką marketingową”, nie wiemy, ponieważ prędzej czy później każdy, kto nie posiada tytułu doradcy podatkowego lub adwokata, zostanie ośmieszony w jego wpisach.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że z jednej strony stwierdza, że dobry doradca/księgowy powinien być osiągalny telefonicznie, ale w praktyce unika naszego wielokrotnego kontaktu. Dlaczego chcieliśmy skontaktować się z Panem od Podatków? Ponieważ użył naszych materiałów filmowych bez oznaczenia źródła. Mimo że ma świadomość, że nie dostosował się do polskiej ustawy o prawie autorskim, to chcę otrzymać pisemne wezwanie, aby móc się na piśmie ustosunkować.
Jeśli interesuje Cię materiał, który został opublikowany na nasz koszt, tutaj link: https://www.tiktok.com/@pan_od_podatkow/video/7663478123983375648
W materiale opublikowanym na kanale „W 80 spółek dookoła świata z Maciej Oniszczuk”, dostępnym pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=-QodoRScOGE, przykładowo naśmiewał się, że nie znajdziesz na świecie ubezpieczenia zdrowotnego, które działa na całym świecie za mniej niż minimalną kwotę składki zdrowotnej w Polsce.
Zapomniał jednak dodać, że składka w wysokości 430,54 zł jest minimalną składką, a jak np. ryczałtowiec przekroczy obrót 60 000 złotych, to już płaci od momentu przekroczenia 830 zł miesięcznie. Już pomijając fakt, jak rzeczywiście działa ubezpieczenie w NFZ...
A za taką kwotę już jesteśmy w stanie zaoferować ubezpieczenie, które działa na całym świecie, przez naszych partnerów.
Jesteś zainteresowany ofertą prawdziwego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, które działa na całym świecie? Skontaktuj się z nami.
Oczywiście na naszą odpowiedź (https://www.tiktok.com/@firmabezpodatku/video/7682755957692157206) Pan od Podatków nie odpowiedział.
I tutaj znowu jest śmiesznie, ponieważ to właśnie on zarzuca innym, że nie odpowiadają na fakty.
Znając charakter Pana od Podatków, to będzie nadal tworzył treści niezgodne z prawdą, bo tylko to jest jego pomysłem na przyciągnięcie klienta.
2. Maciej Oniszczuk
Większości z Was nie trzeba raczej przedstawiać tego Pana. Jednak my to zrobimy z trochę innej strony.
Jest to osoba medialna, która swoją sławę zbudowała na wpisach o sprawach, których sam nie prowadził. Fajnie jest poczytać o celebrytach, którzy unikają podatków, i naśmiewać się z niektórych schematów, ale ostatecznie pozostaje to tylko kabaretem i nie ma nic wspólnego z jego realną wiedzą.
Byliśmy też zdziwieni, że po publikacji naszej pierwszej odpowiedzi na atak (https://www.tiktok.com/@firmabezpodatku/video/7682450791436651798) otrzymaliśmy tyle wiadomości od jego byłych klientów, którzy jednak nie byli za bardzo zadowoleni z jego pracy.
W sumie nawet się nie dziwię. Na portalu Trustpilot.com (https://pl.trustpilot.com/review/oniszczuk.com) musiał prosić nawet Pana od Podatków o ocenę swoich usług, ponieważ średnia spadłaby poniżej 4 gwiazdek.
Jednak chcę tutaj poruszyć coś innego: Pan Maciej Oniszczuk był zamieszany w ogólnopolską aferę, w której naciągano emerytów na podpisanie niekorzystnych umów telefonii stacjonarnej, podszywając się pod obecnego operatora telefonicznego. Chodzi o słynną aferę Polskiej Telefonii Stacjonarnej SA, w której Pan Oniszczuk zasiadał w radzie nadzorczej od założenia spółki aż do roku 2015.
Jak widać, jeśli chodzi o zyski, to Pan Oniszczuk tak samo jak dawniej również do dziś jest bezwzględny.
Pomijając jego przeszłość, bo mogły to być błędy młodości (kto z nas nie kradł jabłek z ogródka u sąsiada, jak był młody? ;) ), to aktualnie skupia się bardzo na zakrzywianiu rzeczywistości.
W swoich materiałach buduje się na eksperta w dziedzinie zakładania spółek zagranicznych i równocześnie atakuje innych, którzy robią to samo, bo nie są prawnikami/doradcami podatkowymi.
Moje pytanie brzmi tutaj: od kiedy polscy prawnicy i doradcy podatkowi mają monopol na zakładanie spółek za granicą?
Nie ma czegoś takiego.
W tym samym kontekście jednak pojawia się ciekawy argument: kto odpowiada za błędy w obsłudze takiej spółki zagranicznej?
I tutaj może Was zaskoczę: Maciej Oniszczuk odpowiada w ten sam sposób jak my: zgodnie z umową zawartą z klientem.
Nie ma w Polsce żadnego ubezpieczyciela, który ubezpieczy polskiego prawnika od błędów dokonanych przy założeniu spółki w USA, Kanadzie czy jakiejkolwiek innej spółki poza obszarem EWG (i to nawet z tym już jest problem).
Ale tak samo wygląda odpowiedzialność cywilna każdego doradcy podatkowego lub prawnika w Polsce. Podam przykład:
Nawet jak doradzi Tobie polski doradca podatkowy odliczenie kosztów od podatku i następnie w trakcie kontroli skarbowej zostanie to wykryte, to możesz najwyżej otrzymać kwotę odsetek jako odszkodowanie. Bo to jest Twoja realna szkoda. Ale również tego nie otrzymasz automatycznie, tylko po wieloletniej batalii sądowej na koszt ubezpieczenia doradcy/prawnika. W praktyce wygląda to więc tak, że masz bardzo małe szanse pociągnąć takiego doradcę do odpowiedzialności.
Jednak co do jakości i dokładności obsługi Kancelarii Pana Oniszczuka mam duże wątpliwości, jak oni nawet nie potrafią napisać artykułu o spółce w Wyoming bez błędów.
A co możemy powiedzieć o cenie? Pan Maciej Oniszczuk liczy sobie za założenie spółki w USA 2000 USD. Nasza oferta standard kosztuje mniej niż połowę tej ceny.
3. Thompson & Stein
Ta kancelaria prawna jest moim absolutnym faworytem pod względem ściemniania i kłamania. Tutaj już zaczyna się od samej nazwy: oczywiście właścicielami czy założycielami nie był żaden Thompson ani jakiś Stein, tylko Pan Artur Kuczmowski.
Zapewne taka nazwa w fazie początkowej trochę napędziła sprzedaż, bo brzmiała zagranicznie.
Jednak nazwa to niestety nie jedyna ściema:
Cała historia o siedzibie w USA jest kłamstwem.
Pan Artur Kuczmowski w swoich materiałach oraz na stronie mówi jasno, że jest on jedyną polską firmą z realną obecnością na rynku w USA. Mówi o biurach w Wyoming oraz Delaware. Jednak jaka jest prawda?
Już dawno zdemaskowaliśmy Pana Kuczmowskiego w Delaware: https://www.tiktok.com/@firmabezpodatku/video/7639599480429432086
Biuro Thompson & Stein nie istnieje pod podanym adresem. Rozmawiałem jednak z sąsiednimi biznesami, np. z Panią, która prowadzi biznes poligraficzny i sama przyznała, że o takiej firmie nie słyszała.
Pan Artur Kuczmowski ma tylko podpisaną umowę na odbiór poczty z lokalnym Registered Agentem.
Tak samo wygląda sytuacja z biurem w Delaware.
W skrócie można powiedzieć, że Pan Artur Kuczmowski oferuje swoim klientom spółki w cenie 1200 USD bez realnej wartości.
Czy ktoś spróbował otworzyć kiedyś rachunek bankowy np. w Chase Banku na taką spółkę? Nie ma szans, ponieważ adres oferowany w Evanston jest flagowany jako adres CMRA.
Jeśli chcesz realną spółkę LLC w USA, to sprawdź naszą ofertę.
Jak widać, konkurencja walczy, ale niestety nie ma możliwości wygrania z praktyczną i teoretyczną, głęboko ugruntowaną wiedzą na temat spółek w USA.
My nadal będziemy czekać na nieudolne ataki konkurencji i będziemy ich kłamstwa i niedomówienia demaskować, ponieważ wiemy, że aktualnie tylko my w Polsce oferujemy najlepszy serwis za najlepszą możliwą cenę w Polsce.